KOLEKCJONERZY ZNAKÓW POCZTOWYCH W SZTUCE CZĘŚĆ 2.

KOLEKCJONERZY ZNAKÓW POCZTOWYCH W SZTUCE

CZĘŚĆ 2.

            Na początek tej części prezentujemy prace malarskie oraz rysunek, zaliczane do tak zwanych portretów podwójnych.

Prezentujemy skan dzieła amerykańskiego malarza i ilustratora Stevana Dohonos`a (1907-1994), które jest przykładem sielankowej wręcz wizji rodzinnego kolekcjonerstwa. Obraz olejny powstał w 1954 roku i został wykorzystany m.in. na okładkę czasopisma Saturday Evening Post (fot.1).

 

Portretowani ojciec z synem siedzą przy stole pełnym albumów, rozrzuconych kopert, znaczków w pudełkach i na blacie i identyfikują przy pomocy lup znaczki przed wklejeniem do albumu. Lampa naftowa oświetla miejsce pracy, na twarzach kolekcjonerów powaga świadczy o zaangażowaniu, a otwarty katalog podkreśla profesjonalne podejście do pracy.

            Kolejny obraz olejny jest dziełem młodego przedwcześnie zmarłego szwajcarskiego artysty samouka Francois Barraud (1899-1934). Na fot. 2 portret podwójny z artystą w roli filatelisty i jego żony Marii jako wspólniczki.

 

Francois Barraud był z wykształcenia rzemieślnikiem w zawodach malarstwo i sztukatorstwo. Wykształcenie malarskie uzupełniał we Francji. Od 1931 roku był uznanym artystą, zaliczanym do twórców tzw. Nowej Rzeczywistości. Malował martwe natury, akty i portrety kobiece.

            Do serii portretów podwójnych można zaliczyć   litografię czarno-białą o wymiarach ok. 25 x 35 cm zatytułowana „Stamps Collector`s Holiday” autorstwa Spruance Murdoch Benton`a, która powstała w 1935 roku (fot.3).

 

Fotografia przedstawia   recto kartki świątecznej (podwójnej) oznaczonej numerem 1004A z okazji Nowego Roku wydanej w 1937 roku przez American Artist Groupe z Nowego Jorku,   która na stronie tytułowej ma kopie wspomnianej litografii. Jej autor Benton Spruance (1904-1962) był amerykańskim malarzem, grafikiem i architektem. Pracował jako wykładowca w szkołach artystycznych. Był przewodniczącym Wydziału Grafiki Philadelphia College Art. W latach 1920 – 1930 wykonał setki litografii czarno- białych o tematyce miejskiej, które przyniosły mu sukces. Zajmował się również litografią kolorową oraz chromolitografią. Wykonywał portrety oraz prace o tematyce religijnej i mitologicznej. (W „Przeglądzie Filatelistycznym” nr 2/2014 na s. 91, opis ilustracji 8 jest błędny. Opis dotyczy innej pracy nie reprodukowanej w artykule).

            Do wyjątkowych dzieł prezentujących kolekcjonerów w tym filatelistów należy obraz przedstawiony na fot. 4 powstały w 2013 roku autorstwa brytyjskiego artysty średniego pokolenia Davida Kirk`a.

 

Obraz w formacie 40 x 60 cm z portretem młodzieńca jest utrzymany w jaskrawych kolorach, z baśniową scenerią, pełnią księżyca za otwartym oknem i firanką wyrzuconą na zewnątrz budynku przez wiatr, na pierwszy rzut okaz, nie ma nic wspólnego z tematem filatelistycznym. A jednak, przedstawia dramatyczne wydarzenie dla filatelisty układającego znaczki pocztowe. Przeciąg w mieszkaniu to zmora, która trafia się każdemu filateliście i ma swoje reperkusje zapamiętywane przez wiele lat. Obraz świetnie oddaje to wydarzenie, a znaczki ulatujące w przestrzeń podnoszą dramaturgię sytuacji.

            Dwa kolejne obrazy fot. 5 i 6 przedstawiają w sposób bardzo realistyczny kolekcjonerów filatelistów i ich główne atrybuty czyli otwarty klaser, pincetę i lupę ale nie tylko. W obu prezentowanych obrazach zwraca uwagę jeden szczegół, który w dotychczas pokazywanych pracach nie występował.

Obraz olejny na fot. 5 , którego autorem jest H. Hubers to klasyczny portret we wnętrzu, z interesującym modelem którego zainteresowanie znaczkami znajdującymi się w albumie jest mało odczuwalne dla widza.

Obraz Kurta Laubera na fot.6 również mieści się w klasycznym kanonie malarskim przedstawiania kolekcjonera, filatelistę. Siedzący za stołem czy biurkiem w fotelu lub na krześle ogląda znaczki w albumie względnie posługując się lupą i pincetą próbuje je identyfikować.

Na uwagę zwracają jednak dwa elementy, a mianowicie kieliszki napełnione, a w przypadku obrazu z fot. 6 dodatkowo butelka i użycie kieliszka przez filatelistę, a także fajka w ustach filatelisty jak w przypadku obrazu Kurta Laubera. Nie będziemy dochodzili do tego co znajduje się w butelce i co znajduje się w kieliszkach, a nawet czy palenie fajki wzmacnia doznania filatelistyczne bo to sprawy indywidualne każdego kolekcjonera. Pokazaliśmy tylko, że artyści, malarze tego typu sytuacje wypatrzyli i zarejestrowali na swoich obrazach.

A w Krakowie?  

W 2011 roku w miejscu znanym wielu kolekcjonerom znaków pocztowych odbyło się nieformalne spotkanie towarzyskie w którym wzięli udział znajomi filateliści jak i artyści malarze. Podczas spotkania ktoś wspomniał obraz Sciltiana „Filatelista” co wywołało serie komentarzy zakończoną propozycją Kol. Władysława Andreasika zrobienia naszego krakowskiego dzieła na podobieństwo sciltiańskiego filatelisty. Hasło rzucone padło na podatny grunt. Artysta malarz, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Michał Kiełbasiński podjął się wykonania trudnego zadania. Minęło kilka miesięcy prób, wyboru modeli, statystowania i dzieło oficjalnie zostało odsłonięte. Jest to portret potrójny z uznaniem przyjęty przez krytyków.(fot. 7).

 

 

Na fot. 8 odpoczywający autor dzieła Michał Kiełbasiński zaliczany się do młodego pokolenia artystów (urodzony w 1978 roku), który z powodzeniem i dobrymi efektami uprawia malarstwo, grafikę i rysunek udzielając się nawet w projektowaniu znaczków i kartek widokowych.

Nie czekano zbyt długo na kolejny obraz przedstawiający nieco bajkowego filatelistę z nieodłącznym kotem pomocnikiem (fot. 9).

Autorem tego wyjątkowego dzieła jest powszechnie znany, nie tylko w Krakowie, malarz, scenograf, współtwórca „Piwnicy pod Baranami”, autor tekstów drukowanych w dawnym „Przekroju”, książek, wielbiciel Lanckorony o olbrzymim dorobku artystycznym, wielokrotnie nagradzany za dokonania artystyczne absolwent krakowskiej ASP, Kazimierz Wiśniak. Na temat obrazu można wiele napisać. Zwraca uwagę podobieństwo portretowanego filatelisty z autorem obrazu, ale czy słusznie? A dlaczego kot jest zainteresowany znaczkiem? Analizy obrazu pozostawiamy krytykom.

Na fot. 10 portret Kazimierza Wisniaka autora obrazu, który prezentuje swoje dzieło w niegdyś kultowym miejscu Krakowa, nieistniejącej już kawiarni „Bunkier” przy Plantach.

 

Na zakończenie dzieło malarskie potwierdzające zainteresowanie młodych kolekcjonerstwem. Na fot. 11 reprodukcja obrazu olejnego zatytułowanego „Kolekcjonerki”.

Autorem obrazu olejnego jest Vladimir Nikolin artysta urodzony na Krymie w 1965 roku. Malarstwa uczył się na Krymie i we Lwowie w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, którą ukończył z wyróżnieniem. Od połowy lat dziewięćdziesiątych mieszka i pracuje w Polsce.

 

Na kolejnej fotografii (fot. 12) moment odsłonięcia obrazu z autorem i portretowanymi kolekcjonerskami.

W następnej części zaprezentujemy dzieła nieco innego rodzaju chociaż związane z tematem filatelistycznym.

 

Jerzy Duda

Administrator Piotr

                              

           

      

KOLEKCJONERZY ZNAKÓW POCZTOWYCH W SZTUCE

KOLEKCJONERZY ZNAKÓW POCZTOWYCH W SZTUCE

                                                  

            Na przełomie lat 2013/2014 w „Przeglądzie filatelistycznym” ukazały się dwie części artykułu, dosyć nietypowego jak na czasopismo filatelistyczne, a mianowicie Filatelistyczne varia. Jak nas widzą... Druk artykułu zawdzięczam decyzji nieżyjącego redaktora Andrzeja Fischera, któremu winien jestem wspomnienia i podziękowanie za umieszczenie w stopce czasopisma mojego nazwiska jako „Stale z Przeglądem współpracującego”. Artykuł powstał po spotkaniu i rozmowie z Redaktorem przeprowadzonej w słotne wrześniowe popołudnie roku 2013 w Jego bytomskim biurze. Nastroje mieliśmy tamtego popołudnia ponure chociaż Redaktor przebijał mnie optymizmem podczas dyskusji na różne tematy w tym głównie o kolekcjonerach znaczków. Mówiliśmy o wymierającym gatunku filatelistów, o problemach i kłopotach przeciętnego zbieracza znaczków pocztowych i wielu innych niedogodnościach kolekcjonerskiego ludu. Poważne tematy przerywane były dykteryjkami i dowcipami, których Redaktor miał zawsze sporo pod ręką, a także aktualnościami z życia artystycznego Krakowa. Wspomniałem, że Tadeusz Kantor zrobił sztukę Niech sczezną artyści i że chętnie   w miejsce „artyści” wstawiłbym „filateliści”. Redaktor uśmiechnął się i przy pożegnaniu zapytał czy coś napiszę. Przyznałem, że nie mam tematu, niewiele o filatelistyce wiem, ale zdradziłem, że w Krakowie powstaje kolejny obraz olejny zatytułowany „Filatelista”. Redaktor z nieukrywanym zainteresowaniem zaproponował – to może pan o tym obrazie napisze? Czy można pisać o obrazie przedstawiającym filatelistę w profesjonalnym i cenionym czasopiśmie filatelistycznym? – zapytałem z niedowierzaniem. Odpowiedział po chwili, a czy „Filatelista” z obrazu nie należy do tematyki związanej z filatelistyką? Odpowiedź utkwiła mi w pamięci, a otwartość Redaktora na przyjęcie artykułu z serii zaliczającego się raczej do ciekawostek niż do filatelistyki wzbudziła dodatkowo mój podziw.

Od druku artykułu minęło 7 lat. W tym czasie moje poszukiwania prac artystów, którzy zmierzyli się z postacią kolekcjonera jako tematem obrazu, grafiki czy nawet ekslibrisu przyniosły nowe odkrycia. Jak się okazało kolekcjonerzy w tym również filateliści stanowili dość atrakcyjny temat dla twórców, malarzy, grafików, których fascynowały osoby, sceneria „warsztatów” pracy, wyposażenie, specyficzne gesty, ulotne wydarzenia, a nawet pasja z jaką kolekcjonerzy oddawali się swojemu powołaniu. A zatem proponuję przegląd, dzieł kiedyś pokazanych ale i nowych nie tak dawno znalezionych, które świadczą o zainteresowaniu artystów kolekcjonerami i chęci pokazania ich w dniu powszednim. Przypomnę również prace znanych, współczesnych artystów, zainspirowanych tematyką kolekcjonerską, znajdujące się w Krakowie.

Prace artystów prezentujących postacie i portrety kolekcjonerów, filatelistów, są dostępne dla zainteresowanych w formie elektronicznej, na stronach internetowych artystów, pojawiają się na aukcjach różnych galerii, można znaleźć je w formie reprodukcji na kartach pocztowych lub widokówkach, a także w albumach, katalogach wystaw i opracowaniach biograficznych artystów. Artyści na ogół pokazują kolekcjonerów w pozycji siedzącej, za stołem czy biurkiem, portretując ich z profilu, rzadziej en face. Dość często na obrazie znajduje się tylko sam kolekcjoner, natomiast w przypadku artystów młodszego pokolenia, liczba osób na obrazach zwiększa się. Poza tytułowym filatelistą na obrazie pokazane są inne osoby biorące udział w filatelistycznym misterium. Artyści, których dzieła pokażemy, pochodzili z Niemiec, Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii, byli również twórcy pochodzenia żydowskiego, a dzieło najbardziej znane namalował Gregorio Sciltian pochodzący z rodziny Ormiańskiej na stale mieszkający we Włoszech. Jego obraz „Filatelista” wystawiony po II wojnie światowej w Paryżu wzbudził żywe zainteresowanie krytyków. Był charakterystycznym przykładem jego stylu malowania obrazów surrealistycznych zwanego „teatrem Sciltiana” . Sposób ujęcia tematu spotkał się z krytyką filatelistów z polskiego podwórka. W „Przeglądzie filatelistycznym” z 1949 roku znalazła się notka redakcyjna, w której napisano m.in. Wszystkim naszym Czytelnikom, zwłaszcza młodzieży, nie radzimy jednak naśladowania sciltiańskiego filatelisty, gdyż – delikatnie mówiąc – bałagan, który ma on dokoła siebie, nie sprzyja prawdziwej filatelistyce. Reprodukcja obrazu znalazła się na znaczku wydanym przez pocztę Kuby z okazji „Dnia znaczka” w 1971 roku, a także na widokówce i karcie maksimum (fot. 1).

 

oraz jako ilustracja na kopercie FDC wydanej przez pocztę Włoch również z okazji „Dnia znaczka” w 1973 roku.

 

Dzień znaczka, rocznica wprowadzeniem znaczka do obsługi pocztowej, a także atrakcyjność tematu były bezpośrednimi przyczynami wydawania widokówek z reprodukcjami obrazów przedstawiających filatelistów. Na fot. 2 karta widokowa wydana z okazji „Dnia znaczka” przez pocztę Niemiec w 1949 roku z reprodukcją obrazu niemieckiego malarza i litografa Emila Frohlich`a (1862 – 1950), „Filateliści”.

 

            Na kolejnej fotografii (fot. 3) pokazana jest również karta widokowa z reprodukcją obrazu olejnego wydana przez firmę J. K. Proksch ze Stuttgartu z sentencją zapisaną pod reprodukowanym obrazem Kto raz wkleił znaczki będzie je wklejał i wklejał do końca życia.

 

           Kolejne dzieło   artysty zaprezentowane jest na widokówce czarno-białej (fot.4). Artysta przedstawił młodego kolekcjonera oglądającego znaczek trzymany pęsetą. Nie udało się odnaleźć oryginalnej pracy, a także znaleźć nazwiska autora. Na kartce przypiętej do brzegu stołu jest napisane nazwisko Gacemo (?) Mossini. Być może jest to nazwisko autora pracy względnie nazwisko portretowanego filatelisty.

Widokówka została wydana okazji III Kongresu Filatelistów i Numizmatyków w Parmie w dniach 13-14 września 1958 roku.

            W dniach 16-17 września 1961 roku również w Parmie odbył się VI. Zjazd Filatelistów i Numizmatyków. Z tej okazji wydano widokówkę na której znalazła się reprodukcja obrazu „Il Collezionista” autorstwa amerykańskiego artysty Josepha B. Kahill`a ( 1882 –1957). Portret starszego kolekcjonera powstał w 1949 roku po sześciu latach od indywidualnej wystawie artysty w Muzeum Sztuki w Portland. Widokówka bez obiegu pocztowego ale z okolicznościowymi stemplami na stronie verso (fot.5).

 

            Na kolejny malarski portret filatelisty natknąłem się przeglądając oferty obrazów do sprzedaży w jednej z galerii w USA. Oferowany był obraz w ramach, który przedstawia osobę siedzącą w starym fotelu oglądającą znaczki w albumie (fot.6).

 

Autorem obrazu jest amerykański malarz pochodzenia żydowskiego Tully Filmus urodzony w Besarabii w 1903 roku. Ze względu na pochodzenie w swoich pracach malarskich i graficznych przedstawiał głównie postaci Żydów ich zwyczaje, obrzędy i życie codzienne.

 

            Kolejne dwa obrazy przedstawiające filatelistów pokazane w bogatych, ozdobnych ramach prezentują dwa typy kolekcjonerów. Na fot. 7 dzieło autorstwa Artura Horowicza (1898 – 1962) polskiego malarza, rysownika, ilustratora, mieszkającego od zakończenia wojny pod Londynem, przedstawia kolekcjonera w akcie identyfikowania znaczka. Filatelista jest wyraźnie zaangażowany, pełny niepokoju i w pozie dzięki której obraz jest pełen dynamiki.

 

Kolejny obraz autorstwa niemieckiego artysty Curta Brucknera (1896 - ?) ma zaś w sobie ciszę i spokój (fot.8).

Tytułowy filatelista pokazany jest w scenerii bogato urządzonego pokoju, wiernie i szczegółowo odtworzonego na obrazie. Siedzący w fotelu, elegancko ubrany kolekcjoner ogląda przez lupę wybrany ze zbioru walor. Rozłożone na biurku i stoliczku albumy wskazują że przeglądanie ma charakter rutynowy i kolekcjoner robi to bez specjalnego zaangażowania i bez emocji.

 

Na kolejny odcinek „Kolekcjonerów znaków pocztowych w sztuce” zapraszamy za tydzień.

Jerzy Duda

Administrator Piotr

                                                                        

                

           

  

Kartka firmowa Księgarni Katolickiej dr Władysława Miłkowskiego w Krakowie

Kartka firmowa Księgarni Katolickiej dr Władysława Miłkowskiego w Krakowie

 

W grudniowym numerze Filatelisty Małopolskiego z 2019 r. przedstawiłem dwie kartki powstałe przez nadruk na austriackich kartkach pocztowych – całostkach. Zwróciłem się z apelem o nadsyłanie wszelkich materiałów dotyczących tej tematyki. Niestety nie doczekałem się odzewu bo rzeczywiście są to kartki rzadko spotykane.

Na jednej z aukcji internetowych kupiłem ciekawą kartkę z Krakowa z nadrukiem w języku francuskim o treści „ Księgarnia Katolicka dr Władysława Miłkowskiego jest jedyną wyjątkową w Polsce. Duży wybór książek polskich, łacińskich, francuskich etc. Posągi i wyposażenie kościoła. Witraże.”

Ta swoista reklama ma silny wydźwięk patriotyczny. W POLSCE – jak wiemy nie było wówczas takiego kraju na politycznej mapie Europy. Kraków należał do Galicji, jednego z krajów monarchii Habsburgów. Nadruk został wykonany na całostce do korespondencji zagranicznej / UPU / o nominale 5 kreuzerów

/ Mi P91 /. Kartka została wysłana z Dworcowego Urzędu Pocztowego w dniu 16 kwietnia 1894 r. Z lewej strony kartki w układzie pionowym został złożony autograf Władysława Miłkowskiego.

Jacek Zając